Czy jesteśmy solidarnym narodem?


Słownikowa definicja solidarność brzmi dość zwięźle: jest to wspólnota działania, podyktowana wspólnotą interesów. Bardziej prospołeczny i ludzki wymiar ma koncepcja solidaryzmu – kierunku powstałego w II połowie XIX wieku, głoszącego naturalną wspólnotę interesów różnych grup i warstw społecznych w państwie, niezależną od ich statusu ekonomicznego lub zawodowego. Jak łatwo zauważyć, idea ta stoi w opozycji do liberalizmu, w którym nad interesy społeczeństwa jako całości przekłada się raczej prawa i potrzeby jednostki.

O obecnych czasach mówi się właśnie jako o epoce indywidualizmu, egoizmu i zaniku więzi społecznych. Czy tak jest jednak naprawdę? Czy Polacy rzeczywiście zatracili umiejętność solidaryzowania się ze słabszymi, biedniejszymi i potrzebującymi? Aby odpowiedzieć na to pytanie, zajrzyjmy do statystyk.

Jak wyliczył portal NaTemat.pl, według CBOS w 2016 roku w jakąkolwiek formę pomocy - nie tylko pieniężną - zaangażowało się 79 proc. naszych rodaków. W porównaniu z badaniem z poprzedniego roku był to wzrost o 4 punkty procentowe. “Podobne wnioski nasuwają się po lekturze innych opracowań. Według stowarzyszenia Klon/Jawor w 2016 roku 52 proc. Polaków przynajmniej raz przekazało swoje środki finansowe jakiejś organizacji pozarządowej. Z kolei według TNS Polska w 2015 roku w jakąkolwiek pomoc zaangażowało się trzech na czterech Polaków” - czytamy w serwisie.

Problem jednak w tym, że w większości są to działania jednorazowe, w dodatku, o ile jesteśmy gotowi poświęcić środki finansowe, o tyle znacznie bardziej niechętnie dysponujemy swoim czasem. 84 proc. ankietowanych w ogóle nie decyduje się na żaden, nawet jednorazowy, wolontariat.

Z kolei z danych portalu www.ngo.pl wynika, że około 18% Polaków pracuje nieodpłatnie na rzecz organizacji pozarządowych. Najczęściej działają oni w obszarze pomocy charytatywnej i ochrony zdrowia, w organizacjach religijnych, a także w stowarzyszeniach i fundacjach zajmujących się oświatą i edukacją oraz opiekujących się zwierzętami. Jako główne motywy podjęcia wolontariatu podają empatię, wartości i chęć bycia użytecznym, przyjemność płynącą z pomagania innym, a także wzajemność i motywacje społeczno-towarzyskie.

Bardzo ciekawe są natomiast najczęściej podawane powody, dla których badani nie angażują się w działania społeczne. Twierdzą, że tego rodzaju aktywności są „nie z tego świata”, podejmowane tylko przez ludzi o wyjątkowych predyspozycjach, niespotykanej postawie moralnej albo wprost przeciwnie - pozbawione życia osobistego czy interesowne.

Te tłumaczenia nie mają oczywiście nic wspólnego z rzeczywistością. Każdy może się zaangażować w działania na rzecz innych - począwszy od wolontariatu, a kończąc na uwzględnieniu organizacji pozarządowych w testamencie. Satysfakcji płynącej z pomocy potrzebującym nie da się porównać z niczym innym!