Seniorzy wciąż celem oszustów


W mediach często słyszy się o starszych ludziach, którzy padli ofiarą kradzieży, wyłudzeń i oszustw. Czy przestępstwa popełniane na seniorach rzeczywiście są tak dużym problemem? A może to pojedyncze przypadki nagłaśniane przez dziennikarzy?

Niestety - policyjne statystyki są bezlitosne. Okazuje się, że wśród osób, które ukończyły 65 rok życia, nawet 10% padło ofiarą wyłudzenia lub próby oszustwa. Jednym z najczęstszych sposobów stosowanych przez przestępców jest tak zwana metoda na wnuczka. Warto pamiętać, że rzekomy „wnuczek” może być też dalekim kuzynem, przyjacielem córki czy funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego. Złodzieje wykazują się w tej materii wyjątkową kreatywnością… Ze skradzionych w 2015 r. 32 mln zł, blisko 28 mln oszuści wyłudzili, podszywając się właśnie pod policjanta. Wielu seniorów straciło w ten sposób wieloletnie oszczędności i zostało bez środków do życia.

Jak ustrzec swoich bliskich przed taką sytuacją? Przede wszystkim warto otwarcie rozmawiać i ostrzegać ich przed zagrożeniami, na przykład analizując głośne medialne przypadki wyłudzeń. Należy jak najczęściej przypominać seniorom, że policja nigdy nie zwraca się do obywateli z prośbą o przelewy czy przekazanie pieniędzy, a także że w razie podejrzanej sytuacji trzeba natychmiast skontaktować się z komendą i z rodziną. Dobrym pomysłem jest wydrukowanie babci/dziadkowi/cioci/wujkowi kartki z ważnymi numerami, która zawsze będzie leżała obok telefonu.

Na co jeszcze zwrócić uwagę? Pod żadnym pozorem nasi bliscy nie powinni wpuszczać do domu obcych osób. Warto wyposażyć ich w wizjer i łańcuch przy drzwiach, a także przypomnieć o czytaniu ogłoszeń na klatkach schodowych - kontrole ze spółdzielni i odczyty liczników są zawsze wcześniej zapowiadane. Dobrym pomysłem jest umówienie się z zaufanym sąsiadem, że w razie niepokojącej wizyty obcych możemy do siebie zadzwonić i poprosić o przyjście.

Zdarza się, że osoby starsze nie mają zaufania do banków i wolą przechowywać oszczędności w domu. To jednak ryzykowny zwyczaj – w razie kradzieży szanse na odzyskanie gotówki są niewielkie. Pieniądze będą znacznie bezpieczniejsze na koncie, o ile oczywiście właściciel nikomu nie udostępni haseł i sam nie dokona przelewu na numer bankowy złodzieja, co niestety wciąż się zdarza.

Niewątpliwie na korzyść seniora działają regularnie podtrzymywane kontakty z rodziną i otoczeniem – bądź co bądź łatwiej jest zdemaskować oszusta podającego się za krewnego, jeśli z prawdziwym wnukiem czy kuzynem rozmawiamy na co dzień, a nie tylko od święta.