Fundacja Gajusz


Fundacja Gajusz powstała pewnej zimowej nocy 1998 roku na dziecięcym oddziale onkologicznym w szpitalu przy ul. Spornej w Łodzi. Tisie Żawrockiej-Kwiatkowskiej, założycielce, zabrakło wówczas nadziei. Jej syn Gajusz miał 8 miesięcy. Przebywał w szpitalu prawie od urodzenia. Lekarze zaczęli przygotowywać matkę na jego śmierć. Obiecała wtedy, że jeśli maluch przeżyje, założy fundację, która będzie opiekowała się chorymi, potrzebującymi dziećmi. Kilka dni później Gajusz wyzdrowiał, a ona dotrzymała słowa.

Fundacja Gajusz każdego roku wspiera ponad 200 rodzin, które znalazły się w kryzysowej sytuacji. Zapewnia poczucie bezpieczeństwa, całodobową opiekę, spełnia marzenia.

Pomagamy:

  • w hospicjum stacjonarnym (nazywamy je Pałacem). To niezwykły dom dla nieuleczalnie chorych dzieci. Mieszka w nim kilkanaścioro Książąt. Są kochani i najważniejsi na świecie. Czują miłość niań, troskę personelu medycznego i domowy klimat, bo Pałac zdecydowanie nie przypomina szpitala.
  • w hospicjum domowym, czyli “szpitalu na kółkach”. Lekarze, pielęgniarki, psycholog i pracownik socjalny dojeżdżają do domów chorych dzieci, by nie musiały przebywać w szpitalu. Działamy w dzień i w nocy, niosąc ulgę w cierpieniu, uspokajając, podnosząc na duchu.
  • w hospicjum perinatalnym – tutaj pomagamy okruszkom, o których jeszcze przed narodzinami wiadomo, że zostaną z rodziną bardzo krótko. Zapewniamy bezpłatne konsultacje medyczne, wsparcie podczas porodu, opiekę psychologa i duchownego.
  • na dziecięcych oddziałach onkologicznych. Bywa, że pobyt w szpitalu trwa wiele miesięcy, a nawet lat. Dlatego zespół 5 psychologów codziennie nieodpłatnie udziela wsparcia rodzinom, które stanęły w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Wolontariusze organizują zabawy, prowadzą zajęcia artystyczne i dbają, by dzieciom nie doskwierała nuda.
  • w Interwencyjnym Ośrodku Preadopcyjnym Tuli Luli – to wyjątkowe miejsce, do którego trafiają porzucone niemowlęta. Ich życie rozpoczęło się od traumy, a my robimy co w naszej mocy, by już nigdy więcej nie cierpiały… Okrutnych przeżyć nie da się wymazać, ale tulenie ma ogromną moc.
  • w Centrum Terapii i Pomocy Dziecku i Jego Rodzinie CUKINIA. Wsparcie otrzymują tu rodziny skrzywdzone i ciężko doświadczone przez los. Zapewniamy opiekę psychologa, psychiatry, fizjoterapeuty i logopedy. Jest kolorowo, przytulnie, bezpiecznie... I wszędzie ładnie pachnie nadzieją!

Poznaj Fundację Gajusz i naszych wyjątkowych podopiecznych: www.gajusz.org.pl