Tylko trzynastu na stu Polaków powyżej 50 roku życia napisało testament

 

                   Tak wynika z sondażu[1] Kantar Milward Brown, przeprowadzonego we współpracy z Fundacją Otwarte Forum. Badanie, zrealizowane po raz pierwszy w historii, pokazuje ponadto, że częściej testamenty piszą kobiety (63 proc.). Mając do wyboru testament własnoręczny lub notarialny, więcej niż 7 na 10 badanych decyduje się na ten drugi, odwiedzając notariusza. Ci zaś, którzy napisali testament w domowym zaciszu (własnoręczny) twierdzą, że taki dokument wystarczy, aby przekazać spadkobiercom to, co posiadają (69 proc.). Na pytanie „dlaczego nie napisała Pani/Pan testamentu”, prawie 40 proc. respondentów odpowiedziało, że nigdy się nad tym nie zastanawiało, a niespełna 20 proc. twierdzi, że nie posiada niczego cennego, co mogłoby zostawić swoim najbliższym.

             „W naszym społeczeństwie nadal panuje przekonanie, że testamenty piszą wyłącznie osoby starsze, ciężko chore lub zamożne” – tłumaczy managerka ogólnopolskiej akcji społecznej „Napisz Testament” Ewelina Szeratics. Akcja, prowadzona przez Fundację Otwarte Forum, ma na celu zmianę nastawienia Polaków do tematu testamentów i zachęcenie społeczeństwa do traktowania ich jako jednego z narzędzi zarządzania swoim majątkiem na wypadek śmierci. „W Polsce coraz częściej do notariuszy przychodzą osoby młode, które podróżują, wychowują małoletnie dzieci, posiadają mieszkanie z kredytem, żyją w związkach partnerskich, prowadzą własną firmę albo po prostu dbają o swoje finanse i poza oszczędzaniem lub inwestowaniem, pragną zatroszczyć się o swój dobytek na wypadek, gdyby stało się najgorsze” – tłumaczy Szeratics. I dodaje, że wizyty u notariusza nie traktują jako „aktu ostatniej woli”, a jedynie jako sposób na zabezpieczenie swoich bliskich i tego co posiadają. Kuba Antoszewski z Kantar Millward Brown dodaje, że temat testamentów jest celowo pomijany przez Polaków, ponieważ kojarzy się ze śmiercią. A o niej nie chcemy myśleć. „Wszystko, co się wiąże z przemijaniem, odchodzeniem, spychane jest na dalszy plan. Boimy się o tym myśleć, żyjemy tu i teraz” – dodaje ekspert.

            Badania przeprowadzone przez Kantar Millward Brown pokazują ponadto, że 97% osób, które napisały testament, uwzględniły w nim członków rodziny. O przyjaciołach jako spadkobiercach pomyślał jeden na stu Polaków. Żaden z respondentów nie uwzględnił natomiast w testamencie domu dziecka, szpitala, biblioteki, fundacji lub stowarzyszenia. Jak zauważa Kuba Antoszewski, wynika to z faktu, że dokument ten kojarzony jest z przekazywaniem spadku rodzinie. Ta – w polskim przeświadczeniu – jest najważniejsza. „Można mówić o rodzaju egoizmu rodzinnego, czy też dominującej roli rodziny w życiu społecznym” – zaznacza ekspert z Kantar Millward Brown. Podkreśla, że boimy się pozbawić rodzinę dobra, zarówno w sensie symbolicznym jak i materialnym. Dlatego to ją najczęściej uwzględniamy w testamencie.

            Celem kampanii „Napisz Testament” jest ponadto zachęcenie Polaków do wspierania za pośrednictwem testamentów dobrych i uczciwych organizacji pozarządowych. A takich w naszym kraju jest wiele. „Podkreślamy, że najważniejsza jest rodzina i to o niej, przede wszystkim, należy pamiętać w testamencie. Nie oznacza to jednak, że nie można dodatkowo pomyśleć o organizacjach, które działają, aby pomagać innym i realnie zmieniają świat na lepsze. Gdyby choć kilka procent Polaków zapisałoby w testamencie symboliczną kwotę wybranej fundacji lub stowarzyszeniu, te mogłyby działać na szerszą skalę i zmniejszyć swoją zależność od dotacji państwowych i samorządowych”. Jak zauważa jednak Kuba Antoszewski, społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe, aby podejmować takie działania. „36 proc. badanych twierdzi, że posiadanego przez nich majątku wystarczy jedynie dla najbliższych. Natomiast 15 proc. respondentów nie ufa ani fundacjom, ani stowarzyszeniom” – dodaje ekspert z Kantar Millward Brown. Zdaniem managerki kampanii „Napisz Testament”, brak zaufania do organizacji pozarządowych wynika m.in. z faktu, że Polacy nie do końca wiedzą, jak organizacje działają, czym się zajmują, czego potrzebują, aby realizować swoje zadania. „Często słyszę o braku przejrzystości finansowej, wydawaniu pieniędzy na ‘pensję dla prezesa’ albo przeznaczaniu otrzymanych kwot niezgodnie ze statutem. Tymczasem, większość organizacji, które znam, regularnie umieszcza na swoich stronach internetowych sprawozdania merytoryczne i finansowe, z których wynika ile pieniędzy i na co zostało przeznaczonych. Te natomiast organizacje, które posiadają status Organizacji Pożytku Publicznego (OPP), muszą dodatkowo składać sprawozdanie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Co więcej, organizacje podlegają kontrolom jednostek samorządu terytorialnego, Najwyższej Izby Kontroli, Państwowej Inspekcji Pracy czy Kontroli Skarbowej i jeśli okaże się, że zachodzą nieprawidłowości, wyciągane są konsekwencje” – tłumaczy Ewelina Szeratics.

            Managerka wymienia ponadto organizacje, które w ramach kampanii są rekomendowane jako najlepsze do uwzględnienia w testamencie. Są to: Alivia - Fundacja Onkologiczna Osób Młodych, Chrześcijańska Służba Charytatywna, Fundacja DKMS, Fundacja „Dr Clown”, Fundacja Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa, Fundacja PORT, Fundacja Pociecha, Fundacja Synapsis, Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt, Fundacja WWF Polska, Stowarzyszenie mali bracia Ubogich, Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce oraz Fundacja Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych.

            Okazuje się jednak, że są osoby, które pamiętają w testamencie o organizacjach pozarządowych. Fundacja "Dr Clown", która realizuje program „Terapii śmiechem" w szpitalach i placówkach specjalnych, w maju tego roku otrzymała w testamencie środki pieniężne, które zostaną przeznaczone na jej działania statutowe – wsparcie osób chorych i zmagających się z trudnościami życiowymi. Fundacja Hospicjum Onkologiczne rok temu  otrzymała w spadku mieszkanie, które z początkiem 2017 r. udało się spieniężyć i przeznaczyć na opiekę nad pacjentami. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce otrzymało w testamencie mieszkanie dla jednej z dorosłych podopiecznych. W ubiegłym zaś roku, zgodnie z wolą zmarłego męża, jego żona przekazała Stowarzyszeniu środki finansowe, które zostały przeznaczone na program usamodzielniania młodzieży. Fundacja WWF została ponadto uwzględniona w testamencie przez osobę, która wcześniej wspierała ją finansowo jako darczyńca. Co więcej, wraz z kilkoma innymi organizacjami, jest spadkobiercą majątku po zmarłej samotnej osobie. Fundacja Zachodniopomorskie Hospicjum dla Dzieci i Dorosłych otrzymane środki finansowe przekazane w testamencie przeznaczyła na zakup sprzętu medycznego dla swoich pacjentów.

           

 



[1] Badania przeprowadzono 28-31.08.2017 r. metodą CATI na reprezentatywnej grupie 516 Polaków powyżej 50 roku życia